Cześć!
Dziś post w innym stylu, ponieważ jestem wściekła. Mam nadzieję, że wypowiecie swoje zdanie i czy Wam też się to zdarza.
Ale najpierw część dowodu zbrodni:
Do rzeczy.
Dostałam dziś paczkę ze Słowacji. Kompletnie porozdzieraną. Pokazuję Wam zdjęcia tyłu, bo przód sama porwałam do końca w celu wyciągnięcia informatorów. Słuchajcie, to jest TYŁ na tyle była tylko gruba książka z wycinanką, więc JAK MOGŁY SIĘ SAME POROBIĆ TAKIE POROZDZIERANIA? Z przodu były charakterystyczne wybrzuszenia po 'czymś' czego w paczce nie było.
Po prostu widać, że moja paczka została okradziona. I to nie jest pierwsza.
Patrzcie co było w tej paczce:
- gruba ksiona do wycinania wielkiego zamku,
-pocztówka, naklejki
-informatory, Słowackie o Polskie.
Paczka mi się bardzo podoba, ale wiem, widzę, że powinno być w niej jeszcze coś, czego w niej po prostu nie ma.
Pytanie do Was:
Czy też Wam się to zdarza?
Jak często?
Co można z tym zrobić, gdzie zgłosić?
Komu i jak utrzeć nosa za rozdzieranie?
Ps. Post z losowaniem najaktywniejszego zrobię wieczorem, na razie mam zbyt zły humor :)
Ps2, Pozdrawiam Was i już patrzę co u Was :)